7 LISTOPADA 2013
WŁAŚNIE WRÓCIŁAM Z WYCIECZKI ZE FRANKFURTU. BYŁO PRZE BAJECZNIE.
SPOTKAŁAM SIĘ Z NICKI (KOLEŻANKA Z NIEMIEC KTÓRA PRZYJECHAŁA DO POLSKI).POZNAŁAM TEŻ JESSY WIDAĆ ŻE DO KOŃCA NIE UMIE ANGIELSKIEGO.
ZAJĘCIA BYŁY W MUZEUM I PIERWSZE W PLANIE BYŁA LEKCJA Z DAWNYCH CZASÓW.DRUGIE BYŁY TEŻ W MUZEUM I ROBILIŚMY KAMIEŃ PRZYJAŹNI.
BYŁO DUŻO PRACY.JESSY O WIELE LEPIEJ SZŁO NIŻ MI.PO TYM TRUDNYM ZADANIU PRZYSZEDŁ CZAS PRZEGNANIA.NIGDY TEGO DNIA NIE ZAPOMNE.